Chałka nie jedno ma imię

To jest dopiero wynalazek! Chałka to coś totalnie zaskakującego, bo może być cudowną słodkością oblaną miodem, lub z grubą warstwą kruszonki, która z dżemem będzie smakowała jak wszystkie wspomnienia z dzieciństwa. Albo może być wytrawna, spleciona jak warkocz i bez dodatku cukru, i wtedy znajdzie zastosowanie również w wariantach nie na słodko. Dzisiaj podam wam wersje podania i tak i tak, by każdy znalazł coś dla siebie. Bo w Nowej Piekarni z Łukowa, bierzemy pod uwagę każde gusta. Najpierw wersja na słodko. Kroimy kromeczki z chałki, smarujemy je masłem i podsmarzamy na patelni. Następnie nasze grzanki smarujemy białym serkiem który wcześniej rozrabiamy ze śmietanką i cukrem waniliowym. Na to łyżka konfitury z pomarańczy i kilka listków mięty. Całość ląduje na tależyku, a następnie w naszych brzuchach, bo jest to takie pyszne. Teraz wersja wytrawna. Tostujemy kromki z naszej chałki. Następnie Robimy pastę z tuńczyka z puszki, do tego łyżka majonezu, kilka kaparów, drobno posiekane oliwki i wszystko mieszamy. Na każdą kromeczkę ląduje spora porcja, do tego kilka plasterków ogórka konserwowego, kilka listków świeżej bazyli i wszystko można wcinać. No to jeszcze propozycja trochę słodka, a trochę wytrawna, bo przecież lubimy mieszać smaki. Znów tostujemy nasze kromeczki, teraz jakiś miękki ser kozi, na to wszystko konfitura z figi, kropla octu balsamicznego, odrobinka miodu i aż ślinka sama napływa do ust! To co? Może spróbujecie naszej wyjątkowej chałki? Nowa piekarnia z Łukowa zaprasza po swoją wybitną chałkę, sami przekonajcie się jakie to może być pyszne! 

Komentarze