Drożdżówka z porzeczką pakowana doskonała o każdej porze roku
Czasami jest tak że potrzebujemy czegoś słodkiego a sami nie wiemy co by to być mogło i Wtedy z pomocą przychodzi Nowa Piekarnia z Łukowa ze swoimi rozmaitymi pysznościami. A opcja drożdżówek pakowanych takich jak ta z porzeczką jest wspaniała. Wojtek leżał już grzecznie w łóżku i wyglądał jak uosobienie niewinności. Nic w jego wyglądzie nie wskazywało na to że tego dnia z kolegami zdemolowali pół ogrodu bo przypadkowo jakoś tak się stało że uszkodził się wąż ogrodowy i tryskająca pod ogromnym ciśnieniem woda zdążyła uszkodzić większość kwiatów i krzewów ozdobnych znajdujących się w zasięgu strumienia nim ktoś – czyli mama Wojtka – zdążył sytuację opanować. - Mamo czy mogę iść jutro na cały dzień do Alka? Westchnęła. Miała nadzieję że ogród rodziców Alka nie ucierpi jutro tak jak jej. - No pewnie, ale muszę cię tam zawieść bo to daleko. - Tak, no i chciałbym być tam długo do wieczora, to może zrobisz mi kanapki? Uśmiechnęła się. - Pewnie, a teraz już śpij. Wielka wyprawa właśnie dochodziła do skutku i Wojtek już siedział w samochodzie gdy mama pakowała jeszcze swoje rzeczy przed pracą. - Mamo a czy możemy jeszcze się zatrzymać po coś słodkiego w Nowej piekarni z Łukowa? - Przecież zapakowałam ci pół plecaka kanapek! - Tak, ale coś słodkiego proszę! - Dobrze zatrzymamy się. I tak miała to w planie, bo chciała kupić pieczywo na wieczór, więc czemu by nie kupić młodemu czegoś słodkiego? W piekarni Wojtek długo przyglądał się pysznościom, aż pani zaproponowała - A może byś chciał taką drożdżóweczkę? Mama Wojtka aż sama nabrała ochoty na drożdżówkę którą wskazała sprzedawczyni tak dobrze wyglądała. - Nazywa się drożdżówka z czarną porzeczką pakowana, możesz ją sobie zabrać gdzie chcesz i zjeść kiedy chcesz. - Tak, poprosimy dwie – zdecydowała mama. - Będzie mi to smakowało mamo? - Pewnie, Wojtuś jadłeś czarne porzeczki jak byliśmy u babci Krysi pamiętasz? Ta drożdżówka też ci będzie smakować. I tak się stało że dwie drożdżówki z czarną porzeczką pakowane wywędrowały z nimi z Nowej piekarni z Łukowa. I tak się też stało tego lata że ta właśnie drożdżówka z czarną porzeczką pakowana stała się ulubioną słodką przekąską Wojtka i ile razy szedł na cały dzień do kolegów prosił mamę właśnie o tę drożdżówkę.
Komentarze
Prześlij komentarz