Ciasto snikers ciastem na czarną godzinę

Babcia wiedziała że Franek uwielbia słodkości i że może wpaść do niej w każdej chwili. Nie mogła być przecież na takie odwiedziny niegotowa! Zawsze miała coś pod ręką żeby swojego wnusia łasucha ucieszyć. Nawet jeśli sama czegoś nie upiekła, to zawsze znalazła się jakaś czekoladka, albo ukryte w lodówce jedno z wspaniałych ciast długoterminowych z Nowej Piekarni z Łukowa. Franek lubił bardzo wyroby z tej piekarni i babcia wiedziała że jak tylko wystawi coś stamtąd na stół to buzia wnuczka rozjaśni się w pięknym uśmiechu. Tym razem też tak było. Franek wparował jak bomba po szkole i jeszcze przyprowadził ze sobą swojego głodnego kolegę. - Babciu! A masz coś słodkiego? Coś pysznego dla nas? - Franiu a czy ja kiedyś nie miałam? Zawsze tu coś pysznego czeka! I z lodówki wyskoczył on! Snikers 300g ciasto długoterminowe z ich ulubionej piekarni. - Janek patrz! To snikers! Ten co go ostatnio jedliśmy u ciebie pamiętasz? - Tak, mama wtedy się za głowę złapała i się śmiała bo zjedliśmy sami całego i nic dla taty nie zostało. Babcia się uśmiechnęła. Pani w piekarni dobrze wiedziała co robi polecając jej właśnie tego snikersa. Nie minęło zbyt wiele czasu i sytuacja z domu Janka się powtórzyła. Cały snikers 300 g zniknął pożarty przez dwóch wygłodniałych chłopców. Babcia już wiedziała że musi mieć w domu stały zapas snikersa. 

Komentarze