Znowu problem z chlebem - chleb orzeźwienie

Znowu powrócił problem chleba. Jest tyle rodzajów - który wybrać, unikać go nie sposób bo jest powszechnym źródłem błonnika, białka roślinnego, skrobi, witamin z grupy B, mikroelementów. Coraz więcej jest chleba z różnymi dodatkami, polepszaczami smaku, spulchniaczy i głównie takiego, który wyrasta tylko na drożdżach. Okazuje sie jednak że najzdrowszy jest chleb przygotowywany na zakwasie - czyli chleb kwaśny. Dzięki kulturowaniu zalewowym złożonym z pożytecznych bakterii fermentacji kwasu mlekowego chleb nabiera wiele walorów zdrowych. Naturalna fermentacja wywołana przez bakterie kwasu mlekowego eliminuje związki rakotwórcze oraz stymuluje nasz system odpornościowy. Według dietetyków właśnie chleb na zakwasie, czyli na bazie dzikich drożdży powinien być składnikiem codziennej diety. Co z tym zakwasem? Zakwas jest jednocześnie środkiem do spulchniania i zakwaszenia ciasta. Jest wspólnotą bakterii i drożdży. Najważniejsze to; bakterie produkujące kwas mlekowy, bakterie produkujące kwas octowy, dzikie drożdże. Te składniki są rownież w serach, kefirze, kapuście kiszonej i w innych kiszonkach. Nie da się porównać pieczywa na prawdziwym zakwasie do pieczywa z drożdżami przemysłowymi. Próbując się go podrobić dodając suche ekstrakty zakwasu albo nawet ocet. Zakwasy tez będą różne, kultury zakwasowe w zależności od zboża z jakiego powstaną, w zależności od rejonu w jakim ono rosło, będą inne. Podobnie jak mimo podobieństwa tajemnica tkwi w mikroorganizmach które znajdują się pod łuska ziarna oraz w powietrzu. Nie można wiec porównywać zakwasów wyprodukowanych w różnych częściach światach. Każdy zakwas jest niepowtarzalny ma swoje charakterystyczne właściwości. Wiem że używanie zakwasu to skomplikowana operacja, ważna jest tu temperatura powietrza, wody, proporcje mąki i wody i ich jakość. Zakwas musi być aktywny, dokarmiany. Dopiero z niego robi się zaczyn, który musi fermentować około dwunastu godzin. W ostatnim etapie ciasto musi wyrastać około półtorej godziny. Wiem, że wiele osób piecze ten rodzaj chleba z sukcesami, ale wymaga to wiedzy i ogromnej cierpliwości. Jak narazie rozkoszujemy się chlebem na zakwasie przywiezionym przez kuzynkę z Łukowa, a wypieczonym przez Nową Piekarnię. Kuzynka przywozi zawsze zapas a ja nadmiar chleba zamrażam. Po rozmrożeniu jest taki sam jak po upieczeniu. Na znakomity smak i zapach. Potem trudno znaleźć mi podobny w pobliskich piekarniach. Ostatnio przywiozła chleb orzeźwienie czyli chlebek na maślance. Ma faktycznie niepowtarzalny smak dzięki maślance, która reguluje przecież układ trawienny i nawilża skórę. No to prawdziwy chleb młodości. 

Komentarze