Drożdżówka z czarną porzeczką pakowana ja to chcę
Przechodziłam dziś obok piekarni na naszym osiedlu z
zobaczyłam na wystawie drożdżówki z czarną porzeczką pakowane, i przypomniała
mi się taka zabawna historia.
Kiedy mój najmłodszy syn miał tak około czterech lat też
zobaczył takie właśnie drożdżówki z czarną porzeczką pakowane, i uparł się żeby
mu koniecznie kupić mówił ja chcę to.
Długo tłumaczy łam, że drożdżówka z czarną porzeczką
pakowana nie będzie mu smakowała, ale on uparcie twierdził ja chcę to.
No więc zakupiłam to, znaczy drożdżówkę z czarną porzeczką pakowaną.
Oczywiście kiedy ją odwinął
i ugryzł to zaraz wypluł i poplamił sobie koszulkę ponieważ farsz z drożdżówki
z czarną porzeczką pakowanej był kwaśny,
no i się zaczęło, że trzeba iść do domu przebrać koszulkę no bo brudny na plac
do kolegów nie pójdzie i tak dalej .
Teraz kiedy kupiłam drożdżówki z czarną porzeczką
pakowne do kawy, bo przyszedł do nas w
odwiedziny, a muszę wspomnieć że od zdarzenia minęło około dwadzieścia lat na
to wspomnienie o tym fakcie wybuchamy gromkim śmiechem.
Muszę także przyznać iż teraz drożdżówki z czarną porzeczką pakowana
to jedna z ulubionych drożdżówek syna.
On lubi także pączki z adwokatem, drożdżówki z serem, a z
dań do przegryzki to jeszcze nie pogardzi rożkiem z pieczarkami i paluchem
ziołowym.
Po tych wspomnieniach
kawie i drożdżówką z czarną
porzeczką pakowaną wzięłam się za kolację bo zrobiłam rożki z pieczarkami, było
bardzo miło.
Komentarze
Prześlij komentarz