Są takie dni, kiedy mamy ochotę
zapomnieć o kalorycznych wyliczankach i chcemy się ponieść słodkim pokusom.
Wtedy z pomocą przychodzi nam niejaki „pan pączek z lukrem”, który z ogromną
przyjemnością dostarczy nam sporej porcji cukru. Pączek z lukrem ma niestety
jedną wadę, trudno poprzestać na jednym. Dlatego ktoś mądry wymyślił tłusty
czwartek. Jest to - o zgrozo dla pączka z lukrem - jedyny taki dzień w roku,
w którym możemy pozwolić sobie na odrobinę szaleństwa. Dlatego poniżej
prezentuję przepis na pączka bez lukru, który jednak można do woli modyfikować.
Składniki:
2,5 szklanki mąki krupczatki, 4 – 5 łyżek cukru, 2 łyżki oleju, 5 żółtek,
szklanka mleka, 50 g drożdży, łyżka octu lub spirytusu, szczypta
soli, słoik dżemu, powideł lub konfitury do nadziewania, około pół litra oleju
słonecznikowego do smażenia
Wykonanie:
Z drożdży, niewielkiej ilości cukru i mąki oraz z połowy szklanki letniego
mleka przygotować rozczyn i pozostawić w ciepłym miejscu do wyrośnięcia.
Żółtka utrzeć z cukrem, dodać mąkę, rozczyn, resztę mleka, sól i ocet. Wyrabiać
ciasto do momentu ukazania się w nim pęcherzyków. Pod koniec dodać olej i
wyrabiać tak długo, aż będzie odstawało od ręki. Ciasto pozostawić w ciepłym
miejscu do wyrośnięcia. Powinno podwoić swoją objętość. Wyrośnięte ciasto
rozwałkować na grubość około jednego centymetra i wykrawać szklanką okrągłe kawałki. Na każdy
krążek nałożyć nadzienie, przykryć drugim krążkiem, docisnąć brzegi i układać
na wysypanej mąką stolnicy. Pozostawić do podrośnięcia. W garnku nagrzać olej do
momentu, aż mały próbny kawałek natychmiast wypłynie. Wyrośnięte pączki wkładać
do gorącego tłuszczu spodnią stroną do góry. Pączki smażyć na głębokim
tłuszczu, w temperaturze około 170 – 180 stopni, do zrumienienia. Nie może to
być zbyt szybko, bo wtedy w środku będą surowe. Co jakiś czas należy do
gorącego tłuszczu wrzucać kawałek surowego ziemniaka, co zapobiegnie
przypaleniu ciasta.
Po usmażeniu wyjąć, odsączyć z tłuszczu
i posypać cukrem pudrem. Można też polukrować…
Komentarze
Prześlij komentarz